Czy Polacy piją, żeby nie czuć?
Alkohol, lęk i stres – psychologiczne błędne koło
Katarzyna Kapuścińska · ok. 9 minut czytania
Wyobraź sobie człowieka, który przez cały dzień funkcjonuje na najwyższych obrotach. Pracuje, opiekuje się rodziną, podejmuje decyzje i rozwiązuje problemy. Z zewnątrz wszystko wygląda dobrze.
Ale wieczorem, kiedy obowiązki się kończą, pojawia się napięcie. Gonitwa myśli. Niepokój. Trudne emocje, na które przez cały dzień nie było miejsca.
Sięga po alkohol. Po pewnym czasie odczuwa ulgę: myśli zwalniają, ciało się rozluźnia, napięcie wydaje się mniejsze.
Czy pije dlatego, że lubi alkohol? A może dlatego, że nie potrafi inaczej poradzić sobie z tym, co czuje?
To pytanie prowadzi nas do jednego z ważnych zagadnień psychologii uzależnień: związku między stresem, lękiem i używaniem alkoholu w celu regulacji emocji.
1. Co mówią polskie statystyki?
Ogólnopolskie badanie EZOP II pokazuje, że zaburzenia związane z używaniem alkoholu oraz zaburzenia lękowe i depresyjne stanowią istotne wyzwania zdrowia psychicznego. Z kolei dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o absencji chorobowej wskazują, że reakcje na ciężki stres, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia lękowe i depresyjne należą do ważnych przyczyn zwolnień związanych ze zdrowiem psychicznym.
Te dwa zestawy danych dotyczą jednak różnych miar i populacji. Nie wolno wyciągać z nich wniosku, że osoby korzystające ze zwolnień z powodu stresu częściej piją alkohol. Do obliczenia takiej korelacji potrzebne byłyby dane o tych samych osobach.
Możemy natomiast przyjrzeć się badaniom, które analizują współwystępowanie problemów i mechanizmy picia.
2. Alkohol jako próba samoleczenia emocji
W psychiatrii i psychologii opisano hipotezę samoleczenia (self-medication hypothesis). Według niej część osób sięga po substancje psychoaktywne, aby złagodzić nieprzyjemne stany psychiczne – na przykład lęk, napięcie lub poczucie przytłoczenia.
Alkohol może chwilowo zmniejszać subiektywne napięcie i zahamowania. Dla niektórych staje się więc nie tylko elementem spotkań towarzyskich, lecz także sposobem na wyciszenie, zaśnięcie czy odwrócenie uwagi od trudnych przeżyć.
Problem polega na tym, że chwilowa ulga nie usuwa źródła cierpienia. Co więcej, sama strategia może stopniowo prowadzić do nowych problemów.
3. Dlaczego alkohol może nasilać lęk?
Alkohol wpływa między innymi na układy neuroprzekaźnikowe związane z hamowaniem i pobudzeniem aktywności mózgu, w tym GABA i glutaminian. W początkowej fazie jego działania może pojawić się odprężenie. Później – zwłaszcza po większych ilościach – możliwe są pogorszenie jakości snu, drażliwość i nasilenie niepokoju.
Przy regularnym intensywnym piciu organizm adaptuje się do obecności alkoholu. Jego ograniczenie lub odstawienie może wtedy prowadzić do lęku i innych objawów odstawiennych.
Ten proces wiąże się z mechanizmem wzmocnienia negatywnego: zachowanie utrwala się, ponieważ pozwala na chwilę usunąć nieprzyjemny stan. To nie „negatywna kara”, lecz uczenie się ulgi.
4. Trauma, przewlekły stres i alkohol – co naprawdę wiemy?
Badania potwierdzają, że zaburzenie stresowe pourazowe (PTSD) i zaburzenia związane z używaniem alkoholu mogą współwystępować. Ważnym mechanizmem bywa picie w celu poradzenia sobie z emocjami. Nie oznacza to jednak, że każda osoba z doświadczeniem traumy rozwinie uzależnienie ani że każde uzależnienie jest skutkiem traumy.
Trzeba również odróżniać PTSD od zaburzeń adaptacyjnych i innych reakcji na stres. Mają one różne kryteria diagnostyczne, dlatego wyników badań nad PTSD nie należy bezpośrednio przypisywać wszystkim osobom doświadczającym przewlekłego napięcia.
Zależność może być dwukierunkowa: lęk sprzyja piciu, a picie może zwiększać lęk. Czasem oba problemy wynikają również z częściowo wspólnych czynników ryzyka.
5. Dlaczego niektórzy piją, a inni nie?
Sam stres nie wyjaśnia rozwoju uzależnienia. Znaczenie mają między innymi predyspozycje biologiczne, środowisko społeczne, dostępność alkoholu, wcześniejsze doświadczenia, wzorce rodzinne i wyuczone sposoby radzenia sobie.
Jeżeli ktoś ma trudność z rozpoznawaniem napięcia, proszeniem o wsparcie lub tolerowaniem silnych emocji, szybka ulga może być szczególnie kusząca. Nie jest to jednak jedyna droga prowadząca do problemowego picia.
Warto pytać nie tylko „ile pijesz?”, ale również „co dzieje się tuż przed tym, kiedy sięgasz po alkohol?”.
Jakie emocje się pojawiają? Co alkohol ma zmienić? Co staje się trudne do wytrzymania bez niego? Odpowiedzi mogą pomóc rozpoznać mechanizm podtrzymujący picie – bez usprawiedliwiania jego konsekwencji.
6. Czy wystarczy przestać pić?
Ograniczenie lub zaprzestanie picia może poprawić zdrowie fizyczne i psychiczne. Jednak jeśli alkohol był podstawowym sposobem radzenia sobie z napięciem, często potrzebne jest również rozwijanie innych strategii regulacji emocji.
Pomoc może obejmować psychoterapię, leczenie uzależnienia, wsparcie psychiatryczne oraz pracę nad współwystępującym lękiem lub traumą. Metody oparte na terapii poznawczo-behawioralnej, a w odpowiednich wskazaniach także interwencje rozwijające umiejętności regulacji emocji, mogą być elementem planu pomocy.
7. Pytanie, które zmienia perspektywę
W pracy terapeutycznej warto zapytać: „Co daje Ci alkohol, czego nie potrafisz dziś uzyskać w inny sposób?”
Nie po to, by zdejmować odpowiedzialność za picie, ale żeby zrozumieć, dlaczego zachowanie utrzymuje się pomimo szkód. Człowiek może cierpieć z powodu alkoholu i jednocześnie odczuwać silną potrzebę ulgi, którą z nim kojarzy.
8. Czy więc Polacy piją, żeby nie czuć?
Niektórzy tak. Inni piją z powodów społecznych, dla przyjemności, z przyzwyczajenia albo z wielu nakładających się przyczyn. Nie ma podstaw, by na podstawie przytoczonych statystyk stwierdzić, że tłumienie emocji jest głównym motywem picia w Polsce.
Wiemy jednak, że alkohol może stać się nieadaptacyjnym sposobem radzenia sobie z cierpieniem psychicznym. I że z czasem może nasilać właśnie te trudności, które początkowo pomagał wyciszyć.
Być może obok pytania „jak przestać pić?” warto częściej zadawać jeszcze jedno: „jak nauczyć się przeżywać trudne emocje bez konieczności ich znieczulania?”.
Celem zdrowienia nie jest życie bez trudnych emocji. Jest nim odzyskiwanie możliwości przeżywania ich bez niszczenia siebie.
Bibliografia i źródła
- Khantzian, E. J. (1997). The self-medication hypothesis of substance use disorders: A reconsideration and recent applications. Harvard Review of Psychiatry, 4(5), 231–244. DOI.
- Koob, G. F., & Le Moal, M. (2008). Addiction and the brain antireward system. Annual Review of Psychology, 59, 29–53. DOI.
- Smith, J. P., & Randall, C. L. (2012). Anxiety and alcohol use disorders: Comorbidity and treatment considerations. Alcohol Research: Current Reviews, 34(4), 414–431. Pełny tekst.
- Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB. EZOP II – Kondycja psychiczna mieszkańców Polski. Projekt EZOP.
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Absencja chorobowa w 2024 roku. Opracowania ZUS.
- National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism. Alcohol and mental health. Materiały edukacyjne NIAAA.